|
Wszystkie prawa autorskie publikacji zastrzeżone. Kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie całości lub fragmentów artykułu oraz kolpofotografii bez pisemnej zgody autora zabronione.
Kraków 11.03.2007
Od prawie 20 lat zajmuję się kolposkopią, czyli profilaktyką, diagnostyką i leczeniem wszelakich zmian szyjki macicy. Mimo, że już wtedy kiedy zaczynałem moją przygodę z kolposkopią pojęcie nadżerka było ściśle zdefiniowane a sposób rozpoznawania i postępowania jasno określony, postępowanie było całkiem dowolne i opierało sie na przestarzałych i nieaktualnych poglądach. Minęło 20 lat i wydawałoby się że nieszczęsna nadżerka nie powinna być już przyczyną żadnych kontrowersji. Tymczasem problem nadżerki istnieje nadal i stanowi jedną z wielu przyczyn tak wysokiej umieralności na raka szyjki macicy w Polsce.
W tym miejscu należy podkreślić że problem nadżerki i nie tylko, jest głównie wynikiem braku właściwego modelu szkolenia młodych lekarzy ginekologów z tego zakresu i choć w ostatnim czasie poczyniono w tym kierunku duży krok naprzód, to w dalszym ciągu jest to niewystarczające. Decydującym jednak bodźcem który skłonił mnie do napisania tego artykułu jest fakt publikowania na łamach internetu i nie tylko, coraz to większej liczby pseudoporadników dla kobiet, dotyczących nie tylko nadżerki, w których mówiąc delikatnie jest wiele nieścisłości. A zatem przejdźmy do nadżerki. Budowa histologiczna /mikroskopowa/ szyjki macicy
Stan taki, kiedy obydwa typy nabłonka graniczą ze sobą w ujściu zewnętrznym spotykany jest jednak stosunkowo rzadko. U kobiet młodych w okresie dojrzałości płciowej, choć czasami również u kobiet starszych w okresie okołomenopauzalnym, nabłonek gruczołowy zajmuje mniejszy lub większy obszar szyjki macicy wokół ujścia zewnętrznego. Ponieważ nabłonek płaski jest grubszy, przeświecające podnabłonkowe naczynia krwionośne nadają mu barwę bladoróżową. Nabłonek walcowaty jest znacznie cieńszy i stąd obszar nim pokryty ma barwę czerwoną i widoczny jest na szyjce macicy jako czerwona plama.
granica międzynabłonkowa w ujściu zewn. szyjki macicy ektopia-granica międzynabłonkowa na części pochwowej szyjki macicy
Taki właśnie obszar nabłonka gruczołowego poza kanałem szyjki macicy, przemieszczony na jej tarczę, w kolposkopii nazywany jest ektopią.
Obydwa te stany a więc, granica między nabłonkiem płaskim a gruczołowym zlokalizowana w ujściu zewnętrznym szyjki macicy i mówiąc potocznie na szyjce macicy, wedle współczesnej wiedzy uważane są za stany prawidłowe.
Jaki jest mechanizm powstawania ektopii? Wyróżniamy ektopię wrodzoną i nabytą. Wrodzona, jak sama nazwa wskazuje już od urodzenia jest obecna na szyjce macicy i nad szczegółowym mechanizmem jej powstawania nie będę się rozwodził. Natomiast w przypadku ektopii nabytej istnieje kilka mechanizmów jej powstawania.
W zdecydowanej większości przypadków ektopia nabyta jest to tzw. ektopia laceracyjna /laceracja-pęknięcie/ i powstaje wskutek mniej lub bardziej rozległego pęknięcia szyjki macicy w wyniku porodu, poronienia czy też zabiegów ginekologicznych związanych z rozszerzaniem kanału szyjki macicy np. przy wyłyżeczkowaniu jamy macicy. Największe zmiany szyjki macicy obserwowane są w ciąży /eversio mucosae canalis cervicis/ i po porodzie. Dochodzi do tego że szyjka macicy z drobnej, stożkowatej o okrągłym lub szparowatym ujściu zmienia się w dużą, walcowatą o tzw. lacerowanym ujściu. Początkowy, uprzednio niewidoczny odcinek kanału szyjki macicy wyścielony cienkim nabłonkiem gruczołowym, staje się teraz częścią szyjki macicy widoczną gołym okiem i ma barwę czerwoną. Proszę zauważyć, że ogromna ilość "nadżerek" jest rozpoznawana u kobiet po porodzie. Tymczasem, jest to zwykle opisana wyżej ektopia laceracyjna, która w zdecydowanej większości przypadków nie wymaga żadnej interwencji.
szyjka macicy kobiety, która nie rodziła ta sama szyjka macicy po porodzie - ektopia laceracyjna
"gołym okiem" błędnie rozpoznawana jako nadżerka
Pozostałe mechanizmy powstawania ektopii nabytej w których pewna rolę odgrywaja procesy zapalne, stanowią niewielki odsetek i w konsekwencji prowadzą do tego samego, czyli pojawienia się nabłonka gruczołowego poza kanałem szyjki macicy.
Bez względu jednak na mechanizm powstawania ektopii, proces jej ustępowania przebiega zawsze tak samo. Otóż, w wyniku fizjjologicznego mechanizmu tzw. mataplazji pośredniej zachodzącej w obrębie przemieszczonego nabłonka gruczołowego czyli ektopii, dochodzi do stopniowego zastępowania tego nabłonka przez nowopowstający nabłonek płaski. Proces ten trwa rozmaicie długo i zależy nie tylko od wielkości ektopii. Może on trwać od kilku miesięcy do kilku lub nawet kilkunastu lat. I w żaden sposób farmakologiczny /globulki dopochwowe/ nie można go przyspieszyć. Można tylko dokonać fizycznego zniszczenia nabłonka walcowatego ektopii /m.in krioterapia, fotokoagulacja, laser/ ale po pierwsze po co, a po drugie może to nieść to za sobą poważne konsekwencje i niebezpieczeństwa o czym będzie mowa w dalszej części artykułu.
Nadżerka prawdziwa /erosio vera/.
Makroskopowo, a więc „gołym okiem” nadżerka prawdziwa na szyjce macicy przedstawia się tak samo jak ektopia, jako mniej lub bardziej rozległy, mniej lub bardziej czerwony obszar. Tak więc nadżerka prawdziwa, czyli ubytek nabłonka oraz ektopia, czyli omawiane wcześniej przemieszczenie nabłonka walcowatego z kanału szyjki na tarczę części pochwowej szyjki macicy "na oko" są nie do odróżnienia. Z nieinwazyjnych metod, tylko badaniem kolposkopowym jesteśmy w stanie dokładnie rozpoznać charakter takiej „czerwonej plamy”. Żadne inne badania, w tym cytologia, nie mają takiego znaczenia w diagnostyce różnicowej tych stanów.
Erytroplakia to pojęcia określające okiem nieuzbrojonym czerwony obszar na szyjce macicy bez względu na proces który go spowodował. Tak więc, pod postacią erytroplakii kryć się mogą i nadżerka prawdziwa i ektopia i zmiany nowotworowe i wiele innych zmian dokładnie rozpoznawanych dopiero badaniem kolposkopowym. Erytroplakia tym samym, jest najlepszym określeniem dla tych stanów ocenianych tylko przy pomocy samego wzroku i wskazaniem do dalszej rozszerzonej diagnostyki tj. kolposkopii i cytologii. Gdyby tylko chodziło o samą nazwę zmiany, to pisanie to nie miałoby sensu. Pojęcie nadżerka już samo w sobie cieszy się złą sławą budząc strach wśród kobiet i w relacji lekarz-pacjentka nie powinno być nadużywane, jednak istota problemu dotyczy sposobu postępowania w przypadkach nadżerki prawdziwej a zwłaszcza ektopii, czy też innych podobnie wyglądających obszarów. Ponieważ zarówno nadżerka prawdziwa jak i ektopia "na oko" wyglądają tak samo, to bez zastosowania kolposkopii nie jesteśmy w stanie postawić właściwego rozpoznania a bez właściwego rozpoznania nie można podjąć właściwego postępowania. Nadżerka prawdziwa i ektopia - postępowanie
Jak już wspomniałem nadżerka prawdziwa, czyli ubytek nabłonka szyjki macicy najczęściej powstaje w wyniku przewlekłych stanów zapalnych. Usunięcie przyczyny tych stanów i przywrócenie prawidłowej biologii pochwy /a więc w tym przypadku globulki dopochwowe tak/ powoduje szybkie wygojenie się tych ubytków, a więc zniknięcie nadżerki. W przypadku atrofii, czyli zmian zanikowych ułatwiających powstawanie ubytków nabłonka, kilkudniowe lub dłuższe, miejscowe stosowanie estrogenów zwykle doprowadzi do ich wygojenia się. Z kolei nadżerka prawdziwa spowodowana urazem, przy prawidłowej biologii pochwy zagoi się szybko bez jakiejkolwiek medycznej interwencji. Tylko w przypadku nadżerki na tle przedrakowym lub rakowym konieczne jest, najczęściej leczenie chirurgiczne, po dokładnym histologicznym /mikroskopowym/ rozpoznaniu zmiany. W przeciągu mojej prawie 20 letniej praktyki nigdy nie zdarzyło mi się usuwać nadżerki prawdziwej za pomocą którejkolwiek z metod destrukcji tkankowej /krioterapia i inne/. Oczywiście nie dotyczy to nadżerki na tle przedrakowym lub rakowym, które zawsze należy usuwać, najlepiej "zimnym" nożem chirurgicznym. Zakres operacji wybierany jest po wykonaniu badania histologicznego zmiany. Przejdźmy do ektopii, która "na oko" wygląda tak samo jak nadżerka prawdziwa. W tych przypadkach, nawet lekarze potrafiący przy pomocy kolposkopii prawidłowo rozpoznać ektopię w większości wybierają niewłaściwe postępowanie, zalecając jej usuwanie.
Tymczasem ektopia, czyli obecność nabłonka gruczołowego na szyjce macicy jak już wspominałem jest stanem prawidłowym i w zdecydowanej większości przypadków nie wymaga żadnego, powtarzam żadnego postępowania leczniczego.
Powtórzę to raz jeszcze: ektopia nie jest stanem chorobowym i w zdecydowanej większości przypadków nie wymaga leczenia.
Tylko w nielicznych przypadkach rozległa ektopia powodując obfite wydzielanie śluzu może przyczyniać sie do nawracających infekcji pochwy i wtedy powinna być leczona. Najczęściej, farmakologiczne leczenie przyczynowe w oparciu o wyniki kompleksowych badań bakteriologicznych "załatwia" problem, tylko w wyjątkowych sytuacjach trzeba ektopię usunąć. W mojej długoletniej praktyce takich przypadków miałem zaledwie kilkanaście.
Wybór metody jest szalenie ważny w przypadku konieczności usunięcia ektopii. Ponieważ ektopia powodująca dolegliwości połączona jest przeważnie z nieregularną laceracją, dlatego w takich przypadkach najlepiej usunąć ją przy pomocy "zimnego" noża chirurgicznego, dokonując plastyki szyjki macicy i obowiązkowo poddając badaniu histologicznemu usunięte tkanki.
Dopuszczalne jest stosowanie metod destrukcji tkankowej /krioterapia, fotokogulacja, laser CO2/, ale wymaga to dużego doświadczenia od lekarza wykonującego taki zabieg i powinno być poprzedzone skojarzonym badaniem koposkopowo-cytologicznym. To właśnie badanie kolposkopowe pozwala wybrać najbardzeiej odpowiednią dla danego przpadku metodę leczenia, w zależności od rodzaju zmiany i architektoniki jej powierzchni. Jest to szalenie istotne, bowiem każda źle dobrana terapia z góry skazuje próbę leczenia na niepowodzenie.
W tym miejscu nadmienić warto, że ektopia powodująca problemy może być usunięta również u kobiet które nie rodziły. Zaznaczam, że sytuacje takie są niezwykle rzadkie, ale odpowiednio dobrana i fachowo przeprowadzona terapia w takich przypadkach, nie powoduje żadnych niepożądanych następstw dla kobiety w aspekcie jej przyszłej ciąży i porodu.
Mówiąc o metodach destrukcji tkankowej stanowczo trzeba stwierdzić że:
elektrokoagulacja czyli tzw. wypalanka, to metoda która już dawno powinna zniknąć z arsenału metod terapeutycznych zmian szyjki macicy, bilans strat i zysków dla tak leczonej kobiety zdecydowanie przechyla się na stronę strat.
Stosując inne metody destrukcji np.krioterapię, fotokogulację, czy też laser CO2 musimy pamiętać, że w podścielisku czyli w tkance pod nabłonkiem gruczołowym znajdują się krypty gruczołowe, które mogą sięgać nawet do 7-8 mm w głąb tkanki. Krypty te wysłane są również nabłonkiem gruczołowym który ulega zastępowaniu przez nabłonek płaski na drodze metaplazji pośredniej, tak jak ma to miejsce na szyjce macicy. Zaburzenie tego procesu, czyli pojawienie sie metaplazji atypowej często ma miejsce w takiej właśnie krypcie gruczołowej a więc głęboko w tkance, tam gdzie nie można tego zobaczyć. Jedynym wykładnikiem prawidłowości procesów toczących się w kryptach gruczołowych jest badanie cytologiczne bowiem złuszczające się komórki są wydalane ze śluzem przez ujście gruczołu na powierzchni szyjki i pojawiają się w rozmazie cytologicznym. Stosując więc jedną z metod destrukcji tkankowej w przypadku ektopii, powinniśmy zniszczyć tkankę na głębokość jaką zajmują gruczoły szyjkowe. Krioterapia nie ma możliwości kontroli głębokości zamrażania a fotokoagulacja i laser chociaż teoretycznie maja taką możliwość, to w praktyce nie jest to takie proste do wykonania. Zbyt płytkie wykonanie zabiegu destrukcji zamyka ujście gruczołu nie niszcząc go całkowicie i jeżeli będzie miała tam miejsce metaplazja atypowa, czyli proces nieprawidłowy, to dowiemy się o tym dopiero za kilka lat, jak dojdzie do naciekania otaczających tkanek przez zaawansowany już proces nowotworowy.
Potwierdzeniem tych spostrzeżeń są przypadki kobiet zgłaszających się do leczenia z powodu niekiedy zaawansowanego już raka szyjki macicy które podają, że w przeszłości wykonano u nich zabieg tzw. wypalanki lub zamrażania "nadżerki" szyjki macicy i przez następne lata wyniki badań cytologicznych oraz kolposkopowych były prawidłowe.
Erytroplakia /nadżerka/ może być rakiem To jeszcze nie koniec niebezpieczeństw związanych z usuwaniem niezidentyfikowanych czerwonych obszarów na szyjce macicy. Powiedzieliśmy już, że nadżerka prawdziwa i ektopia makroskopowo, czyli "na oko" wyglądają tak samo i tylko kolposkopia pozwala je odróżnić. Na nieszczęście dla kobiet, tak samo jak nadżerka prawdziwa i ektopia wyglądają również "na oko" stany przedrakowe i wczesnorakowe na szyjce macicy. Na domiar złego zdarza się z różnych powodów, że cytologia w takich przypadkach wypada niepodejrzanie. Częstość takich fałszywie niepodejrzanych wyników cytologicznych sięga wg. niektórych autorów zagranicznych nawet kilkunastu procent. Nie muszę chyba pisać co się stanie gdy usuwana przez lekarza "nadżerka" w rzeczywistości jest rakiem. W takim przypadku tylko badanie kolposkopowe wykonane przed planowanym zabiegiem pozwoli wybrać właściwe postępowanie i uchroni kobietę przed tragicznymi w skutkach następstwami takiego, "w ciemno" wykonanego zabiegu.
Cztery kolpofotografie przedstawiają różnej wielkości erytroplakie /czerwone obszary/, które makroskopowo /"gołym okiem"/, błędnie rozpoznawane są jako "nadżerki" /A/. Tymczasem są to cztery różne morfologicznie zmiany, których rozpoznanie możliwe jest dopiero w badaniu kolposkopowym /B/ i które bez takiego właśnie rozpoznania nie powinny być niszczone żadną z metod destrukcji tkankowej.
A. Zmiany przed badaniem kolposkopowym przedstawiające się jako różnej wielkości erytroplakie /w powiększeniu/
B. Te same zmiany w trakcie badania kolposkoowego, które umożliwia ich rozpoznanie /obrazy po próbie z kwasem octowym/
Kolposkopii poświęcony jest osobny artykuł, w tym miejscu należy jednak podkreślić powołując sie na publikacje również wielu autorów zagranicznych, że kolposkopia jest nawet nieznacznie czulszą metodą w wykrywaniu raka niż cytologia, jednak dopiero obydwie te metody stosowane razem dają praktycznie sto procent pewności, czy w obrębie szyjki macicy toczy się przednowotworowy lub nowotworowy proces.
Podsumowując: 1. Określenie nadżerka zarezerwowane jest tylko i wyłącznie dla ubytków nabłonka szyjki macicy. 2. Dla określenia widocznych gołym okiem czerwonych obszarów na szyjce macicy używamy pojęcia erytroplakia.
8. Elektrokoagulacja czyli tzw. wypalanka w żadnym przypadku nie powinna być stosowana - w obecnej chwili znanych jest kilka godnych plecenia metod alternatywnych. 9. W Polsce ok. 90% zabiegów destrukcji tkankowej /bez względu na metodę/ z powodu "nadżerki" wykonywanych jest niepotrzebnie, a pewien odsetek tych niepotrzebnych zabiegów przyczynia się do rozwoju raka szyjki macicy.
10. Tylko okresowe, skojarzone badanie kolposkopowo-cytologiczne pozwala mieć prawie całkowitą pewność, że na szyjce macicy nie toczy się proces nowotworowy.
Jacek Grzegorz Madej |